Ludzie jak zwierzęta, zwierzęta jak ludzie – BoJack Horseman

Wielki sukces 13 reasons why udowodnił, że na rynku wciąż istnieje ogromne zapotrzebowanie na dobre seriale poświęcone problemowi depresji. Niestety, produkcja Netflixa nie zdołała wypełnić tej luki. Jest to bowiem piękny kościół, ale nie ma w nim Boga. Serial, który miał obalać mity, powiela je; tego zaś nie są w stanie zrekompensować ani niezłe zdjęcia, ani ciekawy soundtrack. Czym zatem jest BoJack Horseman? Tym, czym 13 reasons why desperacko pragnie się stać.

BoJack pokazuje nam depresję brzydką, wyzbytą stereotypowej, romantycznej otoczki. W przypadku tej produkcji nie mamy do czynienia z pięknooką główną bohaterką, która – jako wrażliwe dziewczątko, niezdolne stawić czoła brutalnej rzeczywistości – postanawia w desperackim geście odebrać sobie życie. Nie, BoJacka – gwiazdy telewizyjnego hitu sprzed kilkunastu lat – rzeczywistość nie przytłacza. Raczej nieco nudzi i frustruje swą przypadkowością, co – paradoksalnie – prowadzi nas do zdecydowanie bardziej pesymistycznych, bo uniwersalnych, wniosków, niż ma to miejsce w przypadku 13 reasons why. Nie, nie odnajdziesz sensu życia, gdy opuścisz mury liceum, Jackie. W zasadzie wszystko, co robisz, stanowi jedynie nic nieznaczący zapychacz czasu pomiędzy momentem narodzin, a śmiercią. A teraz do boju, kowboju, biegnij zdobywać świat!

Pokaż kotku, co masz w środku

BoJack dumnie wymachuje batutą i przewodzi nihilistycznemu pochodowi, kroczącemu przez ulice Hollywoo. Za nim, w rytm najnowszego hitu Sextiny Aquafiny o wdzięcznym tytule Get Dat Fetus, Kill Dat Fetus podążają kolejno: Mr. Peanutbutter, Diane Nguyen, Princess Carolyn, Todd Chavez oraz cała plejada świetnie zarysowanych postaci drugoplanowych. Mogę z pełnym przekonaniem stwierdzić, że rysunkowe zwierzątka, grające pierwsze skrzypce w serialu, mają głębszą i zdecydowanie bardziej zniuansowaną konstrukcję psychologiczną, niż bohaterowie wielu „poważnych” produkcji Netflixa.
Mr. Peanutbutter— radosny ignorant, czy pogodny nihilista, pogodzony z otaczającym go absurdem?
Princess Carolyn— pewna siebie profesjonalistka, czy niespełniona matka, kompulsywnie roztaczająca opiekę nad pozostałymi bohaterami?
Serial przypomina, jak niezwykle skomplikowaną jednostką jest każdy z nas. Nie tylko człowiek; także naburmuszony, kreskówkowy koń, który właśnie leży w kałuży rzygowin pod domem swojej byłej dziewczyny. Jak to mówią w Hollywoo: Sex, drugs and clean up your shit, Todd!

Od powietrza, głodu, ognia i moralizatorstwa … Wybaw nas Panie!

Seksu i narkotyków jest rzeczywiście sporo. Jedną z zalet serialu jest jednak fakt, że mimo to, główny bohater nie został przedstawiony jako kompletny degenerat. W najgorszym przypadku jako high-functioning degenerat.  BoJack zdobywa nagrody, podpisuje kolejne kontrakty i odcina kupony z sukcesu Rozbrykanych, zaś kobiety go uwielbiają. Dzięki temu cała produkcja nie uderza w moralizatorskie tony. Scenarzyści nie czują potrzeby, by przybierać pozy starotestamentalnych patriarchów i wymachiwać przed oczami ludu, otaczającego złotego cielca, tablicami z numerem do Telefonu Zaufania. Wierzą, że dobry przekaz obroni się sam.

Blue Monday all year long

Faktycznie, jest to przekaz mądry, ale także niesamowicie przygnębiający. Być może dlatego, w przypływie litości nad widzem, nie zdecydowano się na zastąpienie kreskówkowych zwierzątek aktorami. Serial, który wielu przywodzi dziś na myśl wyśmienite połączenie Ricka i Morty’ego oraz Samotnego Mężczyzny, z pewnością stałby się wówczas – obok Manchester by the Sea – liderem rankingów najbardziej depresyjnych produkcji dekady.


Sprawdźcie również: O edukacji seksualnej słów kilka – recenzja serialu SEX EDUCATION na dwa głosy
Sprawdźcie również: Cukierkowe uczucie, miasto miłości – RZYMSKIE WAKACJE i ich fenomen

Zdjęcia: Kadry z serialu Bojack Horseman

 

Natalia Nieróbca

Natalia Nieróbca

Współtwórczyni Culture Café. Jej największą pasją są podróże. Od czasu do czasu organizuje spontaniczne wypady do różnych ciekawych miejsc w Europie. Wielbicielka żeńskich końcówek wyrazów, sztuki nowoczesnej oraz filmów Sally Potter. Interesuje się także historią i polską poezją śpiewaną.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *